Poza wcześniej wymienionymi trzema parametrami celu kalibracyjnego (punktem bieli, luminancją i krzywą tonalną), w aplikacjach do kalibracji i profilowania można spotkać kolejne ustawienia, występujące razem lub zamiennie. Mowa o poziomie czerni/punkcie czerni i kontraście obrazu.

Nakładka dispcalGUI na pakiet Argyll CMS umożliwia wybór docelowego poziomu czerni (ang. black level) dla kalibrowanego monitora.
Poziom czerni (ang. black level) określa jaskrawość najciemniejszego możliwego do wyświetlenia na monitorze waloru barwnego. Aby lepiej zrozumieć czym jest poziom czerni, można wyobrazić sobie ten parametr jako odwrotność luminancji – z jedną bardzo istotną różnicą. Na luminancję monitora możemy w dość swobodny sposób wpływać za pomocą ustawienia jasności obrazu w menu wyświetlacza. Poziom czerni jest natomiast niejako „nadany” (wyznaczony rodzajem użytego panelu LCD i sposobem podświetlenia) i tylko najlepsze monitory graficzne pozwalają w ograniczonym zakresie operować tym parametrem na poziomie sprzętowym. Odpowiednio ułożone krzywe kalibracyjne pozwalają podnieść poziom czerni, co może być pożądane w sytuacji kiedy monitor „przycina” ciemne walory barwne, uniemożliwiając rozpoznanie poszczególnych tonów. Skutkiem ubocznym jest jednak obniżenie kontrastu obrazu i możliwe przekłamania pomiędzy bliskimi barwami (gradacja płynnych przejść tonalnych). Warto także pamiętać, że zwiększając jasność monitora w jego menu, podnosimy jednocześnie luminancję (poziom bieli) i poziom czerni (chociaż niekoniecznie w sposób równomierny – zwykle poziom bieli narasta szybciej względem poziomu czerni).

Dzięki zaawansowanej opcji "Black point correction" w dispcalGUI możemy, obok poziomu czerni, określić również jaka ma być barwa punktu czerni - naturalna, neutralna lub gdzieś pomiędzy tymi ustawieniami.
W przypadku punktu czerni, podobnie jak w przypadku punktu bieli, mówimy nie tylko o intensywności, ale również o barwie tego waloru. Idealne ustawienie to takie, w którym punkt bieli, punkt czerni oraz wszystkie punkty szarości pomiędzy tymi skrajnymi walorami mają jednolitą, neutralną barwę (jakkolwiek mającą cieplejszy lub chłodniejszy odcień, zgodnie z wybranym punktem bieli). Niestety, ze względu na ograniczenia konstrukcyjne obecnych generacji wyświetlaczy LCD, taka prawidłowość nie zachodzi nawet w najlepszych monitorach. Dodatkowo sprawę komplikują błędy pomiarowe kalibratorów, występujące w odczycie ciemnych walorów barwnych (w wynikach może pojawić się więcej danych na temat szumów własnych sensora niż danych o rzeczywistym sygnale wejściowym). Na takie problemy nie ma prostego rozwiązania. Niektóre programy do kalibracji pozwalają określić punkt czerni jako naturalny (ang. native), czyli niezmieniony podczas kalibracji i najprawdopodobniej o nieco innej barwie względem przyjętego punktu bieli, lub neutralny (ang. neutral), czyli taki, w którym za pomocą krzywych kalibracyjnych próbuje się z różnym skutkiem wyrównać istniejącą niezgodność w barwie. W tym przypadku nie można z góry jednoznacznie powiedzieć która metoda jest lepsza. Ocena dopuszczalna jest dopiero po weryfikacji skalibrowanego ekranu za pomocą odpowiedniej procedury w oprogramowaniu kalibrującym, jak i dla potwierdzenia – z użyciem własnego wzroku.

W i1 Profilerze nie mamy możliwości bezpośredniego określenia poziomu czerni, możemy natomiast wybrać kontrast obrazu (Contrast Ratio): naturalny, ze skali lub z profilu ICC (np. dla drukarki).
Kontrast obrazu to kolejne pojęcie istotne podczas kalibracji monitora i niekiedy występujące jako jedno z możliwych ustawień celu kalibracyjnego. Jest to różnica (a właściwie iloraz) pomiędzy jaskrawością najjaśniejszego i najciemniejszego waloru, możliwego do wyświetlenia na danym ekranie (czyli poziomu bieli i poziomu czerni). Przykładowo dla ekranu skalibrowanego do bieli 100 nitów i do czerni 0,2 nitów, kontrast obrazu to 500:1 (100÷0,2). Kalibrując monitor do pracy ze zdjęciami zwykle dążymy do maksymalizacji kontrastu. Wynik 500:1 należy uznać za dobry.
Rozmawiając o kontraście obrazu na monitorze, warto od razu rozważyć kilka istniejących zależności. Przede wszystkim realne możliwości kształtowania tego parametru są ograniczone: o ile zmniejszenie kontrastu jest zwykle dość proste do uzyskania (wystarczy bowiem podnieść poziom czerni do wymaganego poziomu i mieć obraz o niskim kontraście), o tyle efektywne zwiększenie kontrastu bywa trudną łamigłówką. Z góry ogranicza nas cel kalibracji, jakim jest określona luminancja. Zwiększenie intensywności bieli (czyli wartości będącej w liczniku przedstawionego ilorazu) powoduje również podniesienie poziomu czerni monitora (chociaż proporcjonalnie mniejsze, co rzeczywiście wpływa na poprawę kontrastu), jednak w oczywisty sposób może przełożyć się na pogorszenie komfortu pracy z ekranem zbyt jasnym.
Z dołu mamy poziom czerni, którego obniżenie spowodowałoby zwiększenie kontrastu, jednak w praktyce jest operacją niewykonalną. Naturalny poziom czerni jest bowiem cechą monitora, ściśle powiązaną z ustawioną jasnością oraz z typem panelu LCD. Wyświetlacze z panelami typu VA mają generalnie niższy poziom czerni od paneli typu IPS, ale jednocześnie zwykle miewają nieco słabszą charakterystykę kątową (widać to tym bardziej, im większy rozmiar ma ekran – dlatego wybór monitora z jednym lub drugim panelem nie powinien być podyktowany wyłącznie chęcią uzyskania dużego kontrastu i smolistych czerni). Niezależnie od rodzaju panelu, dobrze przeprowadzona kalibracja zakłada sprawdzenie, czy ciemne tony w pobliżu punktu czerni są faktycznie rozróżnialne. Jeśli nie są, wówczas konieczne będzie stopniowe podnoszenie poziomu czerni do takiej wartości, przy której najciemniejsze „schodki” szarego gradientu staną się rozpoznawalne. To ponownie może spowodować osłabienie kontrastu obrazu.
Z wymienionych powodów, jeżeli to nie jest narzucone specyficznym rodzajem kalibracji, parametr kontrastu obrazu powinien być brany pod uwagę jako ostatni. W podsumowaniu wyników kalibracji i profilowania zwykle otrzymamy informację o uzyskanym kontraście. Jeżeli okaże się zbyt niski (np. 400:1 lub mniejszy), wówczas warto przemyśleć, czy nie należałoby zmienić pozostałych parametrów celu kalibracyjnego. Istnieją sytuacje, kiedy monitor kalibruje się w taki sposób, aby wyświetlany obraz jak najbardziej imitował papier stosowany do wydruków (który rzadko kiedy ma kontrast wyższy od 200:1), jednak w dobie oprogramowania z funkcją zarządzania kolorem i soft-proofingiem takie podejście rzadko kiedy jest realnie uzasadnione.