ColorMunki Display i i1 Display Pro – pierwsze wrażenia

W weekend zakończyłem zapowiadany test najświeższych produktów firmy X-Rite: kierowanego do wymagających amatorów ColorMunki Display i adresowanego do zawodowych grafików i fotografów i1 Display Pro. Bliźniacze kalibratory zastępują starszy kolorymetr i1 Display 2, w ostatnich latach będący prawdopodobnie najpopularniejszym narzędziem do ustawiania ekranów komputerowych.

X-Rite i1 Display Pro i ColorMunki Display

Z zewnątrz ColorMunki Display i i1 Display Pro zupełnie nie przypominają swojego protoplasty. Jedyną wspólną cechą jest zasada mocowania na ekranie: czujniki podwieszane są na kablu „przerzucanym” za górną krawędź monitora. Nie ma nieefektywnych w dobie paneli LCD i zostawiających ślady na ekranie przyssawek na spodzie czujnika. Nie ma notorycznie odpadającego gumowego ciężarka, będącego przeciwwagą dla czujnika umieszczonego na monitorze w pozycji roboczej. Zrezygnowano również z mlecznobiałej nakładki, którą na zatrzaskach mocowało się na sensorze w celu pomiaru światła otoczenia.

Cztery "domowe" kalibratory od X-Rite: i1 Display 2, ColorMunki Display, i1 Display Pro i ColorMunki Photo

Nowe kolorymetry zaprojektowano sprytniej od i1 Display 2. Miejsce przyssawek zajęła matowa tkanina, trochę podobna do materiału spotykanego wewnątrz osłon przeciwsłonecznych dla obiektywów – czarnego i tłumiącego potencjalne odblaski. Po zawieszeniu i ustabilizowaniu czujnika na ekranie, materiał ten szczelnie przylega do powierzchni wyświetlacza, chroniąc układ optyczny sensora przed światłem z zewnątrz. Rolę przeciwwagi, zapobiegającej przesuwaniu się kolorymetru, pełni ciężarek w plastikowej obudowie, umieszczony na stałe na kablu sygnałowym. Jego pozycja jest regulowana. By przesunąć go w górę lub dół przewodu, wystarczy wcisnąć przycisk blokady i pociągnąć w odpowiednim kierunku. Nakładka do pomiaru światła otoczenia nigdy się nie zgubi – jest bowiem zintegrowana z czujnikiem na obrotowym ramieniu. Pełni ona kilka dodatkowych ról: zabezpiecza optykę i używana jest jako podstawka dla czujnika podczas kalibrowania projektorów.

Prosta w obsłudze aplikacja ColorMunki

Poważniejsze zmiany dotyczą tego, co wewnątrz. Stary i1 Display 2 był przeznaczony do kalibrowania monitorów CRT i LCD. W nowych kalibratorach obsługa ekranów kineskopowych została – całkiem słusznie – zupełnie pominięta. Zamiast tego zaimplementowano cztery tablice korekcyjne dla różnych typów współcześnie spotykanych wyświetlaczy LCD: monitorów z tradycyjnymi świetlówkami CCFL, monitorów podświetlanych dzięki „białym” diodom LED oraz profesjonalnych wyświetlaczy szerokogamutowych z podświetleniem typu CCFL lub RGB LED. Dostępne jest również piąte ustawienie, przeznaczone do pracy z projektorami komputerowymi. Takie zestawienie daje nadzieję, że nowe czujniki lepiej będą sobie radziły z regulowaniem tych „trudnych” monitorów (mowa zwłaszcza o ekranach szerokogamutowych), z którymi i1 Display 2 nie zapewniał należytej precyzji pomiarów.

i1Profiler daje nieporównywalnie więcej możliwości doboru parametrów kalibracji od ColorMunki

Zmienione zostało także oprogramowanie. Nabywca ColorMunki Display otrzymuje prosty w obsłudze profiler ColorMunki o funkcjonalności okrojonej względem programu i1Match, dostarczanego razem ze starszym czujnikiem i1 Display 2. ColorMunki pozwala kalibrować ekran do określonego punktu bieli i luminancji. Umożliwia również dopasowanie obrazu na różnych wyświetlaczach jeżeli użytkownik pracuje w środowisku wielomonitorowym. Z kolei aplikacja i1Profiler, dostarczana razem z i1 Display Pro, to rozbudowane narzędzie, pozwalające określić wiele podstawowych i zaawansowanych parametrów kalibracji. Obok funkcji profilera, program ten służy do kontroli równomierności podświetlenia monitora oraz do weryfikacji zgodności kolorystyki obrazu na ekranie z utworzonym profilem ICC (na podstawie różnorodnych przemysłowych wzorników barwnych).

Aktualnie przygotowuję recenzję obu kalibratorów do Digital Foto Video. Będziecie mogli przeczytać ją w magazynie oraz na portalu. Opis urządzeń pojawi się również wkrótce po publikacji w DFV u mnie na blogu. Za pomoc w realizacji testu chciałbym podziękować: firmie Colour Confidence za dostarczenie ColorMunki Display i i1 Display Pro, firmie NEC Display Solutions Europe GmbH Poland za udostępnienie monitora SpectraView Reference 241 oraz Ewie i Piotrowi za wypożyczenie monitora BenQ VW2420H i kalibratora i1 Display 2.

5 thoughts on “ColorMunki Display i i1 Display Pro – pierwsze wrażenia

  1. Mam pewien problem z wyborem kalibratora. Byłem zdecydowany na ColorMunki Display, ale apetyt rośnie w miarę czytania :) . Zainteresowałem się zestawem ColorMunki Photo. I tutaj mam pytanie…czy kalibrator do monitora w ColorMunki Photo, to ten sam co ColorMunki Display ?
    W moim przekonaniu to nie ten sam, ale liczę na opinię znawcy przedmiotu.

    • Nie, oczywiście są to różne urządzenia. Pod marką ColorMunki firma X-Rite ma obecnie cztery produkty: ColorMunki Create (najprostszy , jest to zdaje się taki sam kolorymetr jak i1 Display 2 ze zmienioną nazwą i oprogramowaniem), ColorMunki Display (kolorymetr opisywany powyżej) oraz ColorMunki Photo i ColorMunki Design (są to dwa spektrofotometry o takiej samej budowie, ale różniące się dołączonym firmowym oprogramowaniem). Ze względu na zasadę działania oba kolorymetry umożliwiają jedynie kalibrację monitora, podczas gdy spektrofotometry kalibrują i monitory (są przy tym z założenia dokładniejsze od kolorymetrów na tym polu), i drukarki.

      Wszystkie wymienione produkty różnią się też ceną: kolorymetry są tańsze, a spektrofotometry – droższe. Cała seria ColorMunki kierowana jest do mniej wymagających użytkowników, dlatego oprogramowanie wszystkich tych produktów może się wydawać ubogie. Z punktu widzenia amatora jest to dobre podejście, ponieważ pozwala przejść przez proces kalibracji w miarę bezstresowo. Jednak kiedy chce się trochę „pogrzebać”, wówczas firmowe aplikacje pozostawiają wyraźny niedosyt. Użycie niefirmowego oprogramowania w rodzaju ArgyllCMS pozwala rozwinąć skrzydła zwłaszcza spektrofotometrom (najnowszy kolorymetr ColorMunki Display nie jest jeszcze obsługiwany przez Argylla, ale raczej należy się spodziewać, że taka obsługa pojawi się w przyszłości), ale wymaga też sporo większej wiedzy w kwestii co i po co ustawić.

      Odpowiadając na jeszcze jedno pytanie, które zostawiłeś mi w poczcie – raczej nie ma co czekać na nową wersję ColorMunki Photo. Nie wiem o jakie dokładnie ulepszenia Ci chodzi. To urządzenie już teraz zapewnia większą precyzję podczas pomiaru koloru na monitorze od kolorymetru ColorMunki Display (zwłaszcza, jeśli w Argyllu lub innym niefirmowym sofcie dobierze się parametry poprawiające dokładność odczytów). Nie ma też co czekać na bardziej funkcjonalne oprogramowanie do tego spektrofotometru od X-Rite – gdyby producent takie wypuścił, to podciąłby sprzedaż znacznie droższych pakietów, zawierających czujnik i1 Pro.

  2. Specjalista powiedział mi, że jeśli kupować to tylko wersję pro. Czy dla mnie zaawansowanego amatora różnica w cenie warta jest dodatkowych funkcji. Co właściwie oferuje mi PRO czy pomiary będą lepsze, czy będę mógł lepiej wyregulować monitor który nie jest wysokich lotów i narazie go nie zmienię?

    • i1 Display Pro to przede wszystkim krótszy czas kalibracji i funkcjonalne oprogramowanie, pozwalające ustawić docelowe parametry kalibracji w znacznie szerszym zakresie, niż w aplikacji dołączonej do ColorMunki Display. Czujnik i1 Display Pro ma również stabilizację termiczną, co przekłada się na dokładność pomiaru. Dodatkowo warto wspomnieć, że oprogramowanie do sprzętowej kalibracji profesjonalnych ekranów LCD (firm Eizo czy NEC) obsługuje wyłącznie kalibrator i1 Display Pro (ma to znaczenie gdyby zaszła potrzeba wymiany monitora na lepszy). Moim zdaniem jest sens dopłacić, żeby mieć więcej opcji w zanadrzu, ale w typowych zastosowaniach domowych różnica na korzyść droższego czujnika może się faktycznie okazać symboliczna.

      • Raczej tego nie wykorzystam ale zawsze staram się kupować sprzęt nieco na wyrost więc chyba teraz też tak zrobię. Dziękuję za rzeczową odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>